Dziś jest: 22 września 2020 Imieniny: Maurycego, Tomasza, Joachima
Telewizja
Medziugorje
Pomóż Medziugorju
nieść jego przesłanie

Aktualności

Homilia arcybiskupa Henryka Hosera na 31.Festiwalu Młodychw Medziugorju

Homilia arcybiskupa Henryka Hosera na 31.Festiwalu Młodychw Medziugorju

Czwartego dnia Międzynarodowego spotkania młodych w Medziugorju centralnej wieczornej Mszy Św. przewodniczył arcybiskup Henryk Hoser, wizytator apostolski o charakterze specjalnym dla parafii Medziugorje. Poniżej predstawiamy Jego homilię.

Drodzy Bracia i Siostry,
Drodzy uczestnicy Festiwalu Młodych,
Drodzy Pielgrzymi,

To już 31 wydanie Festiwalu Młodych w Medjugorje, w tym roku pod hasłem: „Przyjdźcie i zobaczycie”.

Kto pierwszy wypowiedział te słowa? To był sam Jezus Chrystus! A działo się to zaraz po chrzcie Chrystusa w rzece Jordan, gdzie chrzcił św. Jan Chrzciciel a towarzyszyli mu dwaj uczniowie. Zapewne byli jeszcze młodzi i szukali drogi życia: komu wierzyć? Za kim pójść?


Gdy Jan Chrzciciel wskazał na Jezusa, nazywając Go Barankiem Bożym, ci dwaj uczniowie pojęli, że chodzi o kogoś bardzo ważnego. Przecież do dzisiaj wypowiadamy te słowa w każdej Mszy św., przed przyjęciem Komunii św.: „Oto Baranek Boży, Który gładzi grzechy świata”!

Powodowani ciekawością, ruszyli za Nim. Jezus widząc ich, pyta: „Czego szukacie?”. A oni na to: „Nauczycielu, gdzie mieszkasz?”. Jezus im odpowiedział zaproszeniem: „Chodźcie, a zobaczycie”. I w ten sposób doszliśmy do hasła tegorocznego festiwalu.

Jeżeli ktoś nas ciekawi, a nawet intryguje, chcemy wiedzieć nie tylko jak się nazywa, ale także, skąd pochodzi, skąd przyjechał i gdzie mieszka; jaki jest jego adres. I gdy nas zaprosi do siebie, chętnie takie zaproszenie przyjmiemy. Bo mieszkanie pozwala nam lepiej poznać jego lokatora i wiele o nim mówi. Nawet celebryci szczycą się swoimi mieszkaniami i chętnie je pokazują w Internecie!

Żeby kogoś lepiej poznać, trzeba go spotkać. Nie wystarczy kontakt telefoniczny, mailowy, czy na łączach społecznych. Ważne jest miejsce spotkania. Takim miejscem spotkania jest właśnie Medjugorje. Któryś z pielgrzymów mi powiedział: „Tutaj, w Medjugorje, czuje się obecność”! Czyją obecność? – Obecność Boga, obecność Jezusa i obecność Maryi, naszej Matki.

W świecie, w którym żyjemy, coraz trudniej jest o spotkania w realu, a coraz łatwiej o kontakty w wirtualu. Coraz trudniej jest o spotkanie z kimś, komu możemy zaufać, przed kim możemy się otworzyć a nawet wypowiedzieć to wszystko, co nas boli. I dlatego chorobą cywilizacyjną stała się samotność.

Pan Bóg stwarzając człowieka wypowiedział słowa ciągle aktualne:«Nie jest dobrze, żeby człowiek był sam » (Rdz 2, 18). Z natury, człowiek jest istotą społeczną. Dlatego też samotność doskwiera człowiekowi z różnym nasileniem, we wszystkich czasach i okresach.

Wielkim czasem i miejscem spotkania jest Msza św. To ona stanowi najważniejszy czas każdego dnia w Medjugorje. W czasie Mszy św. Jesteśmy zaproszeni do dwóch zastawionych stołów. Do stołu Słowa Bożego i do stołu Eucharystii. Każdego dnia możemy się przy tych stołach pożywiać. Przecież człowiek nie żyje tylko pokarmem dla ciała, ale potrzebuje, i to jak!, pokarmu dla duszy, dla umysłu i dla serca.

Co zatem ofiaruje nam dzisiaj stół Słowa Bożego? Jest to fragment Księgi proroka Jeremiasza ze Starego Testamentu. Ten wielki prorok, który mówił prawdę, za którą był prześladowany, doświadczał dojmującej samotności. Bóg mówi do niego: „Dotkliwa jest twoja klęska, nieuleczalna twoja rana. Nikt się nie troszczy o twoją sprawę, nie ma lekarstwa, by cię uzdrowić. Wszyscy, co cię kochali, zapomnieli o tobie, nie szukają już ciebie” (Jr 30, 12-14). Ale Bóg go pociesza, mówiąc:  „Albowiem przywrócę ci zdrowiei z ran ciebie uleczę

Drodzy Przyjaciele,

Przyczyny samotności są bardzo różne i nie zawsze od nas zależne. Cierpią osoby pozbawione opieki, osoby bez rodziny, często chore, bo choroba izoluje. Cierpią sieroty, cierpią dzieci, których rodzice się rozwiedli. Ale są też rodzaje samotności zawinione. Zamykanie się na innych, egoizm, myślenie tylko o sobie, skąpstwo i tak wiele innych wad składa się na samotność.

Bardzo wielu ludzi młodych na samotność cierpi. Dlaczego? Bo nie wiedzą jak żyć, bo nie mają komu zaufać, bo są zranieni i zamknięci w sobie, bo są też wykorzystywani, czy oszukiwanidoznają różnych krzywd. Czują się zawiedzeni, popadają w smutek i depresję. Brakuje im godnych zaufania przewodników, bo ich nawet nie szukają. 

Tymczasem, człowiek wierzący nie powinien czuć się samotny. Jeżeli modli się słowami modlitwy Pańskiej „Ojcze nasz”, to mając takiego Ojca może i powinien zwracać się do Niego w każdej sprawie, otwierać przed nim serce i ujawniać najskrytsze myśli. Może rozmawiać z naszą Matką i Matką Chrystusa, Pocieszycielką naszą, Królową Pokoju.

A te rozmowy z Bogiem, to nic innego, jak modlitwa. Pisał wielki polski poeta, Adam Mickiewicz: „Panie! czymże ja jestem przed Twoim obliczem? - Prochem i niczem; Ale gdym Tobie moją nicość wyspowiadał, Ja, proch, będę z Panem gadał” (Dziady cz. IV). Modlitwa, to właśnie „gadanie” z Bogiem! Po On doda nam sił, udzieli optymizmu i nadziei, ukaże prawdziwy sens życia. To On nas pośle do innych.

Nie żyjemy dla siebie: żyjemy dla innych! Tego nauczą nas psalmy, najpiękniejsze modlitwy, które powtarzał sam Jezus Chrystus, którymi modli się codziennie cały Kościół.

Druga potrawa ze stołu Słowa Bożego z dzisiejszej zastawy, to prawda o ludzkim sercu. W znaczeniu innym niż anatomiczne, serce, to centrum ludzkiej osobowości: tam spotykają się myśli, zamierzania, uczucia i ludzkie sumienie. O wartości człowieka decyduje czystość serca.  O czystość ciała dbamy aż do przesady, z użyciem tylu środków sanitarnych i kosmetycznych, jakimi pełne są galerie handlowe.

Tym bardziej powinniśmy dbać o czystość serca, która jest jeszcze bardziej ważna. I Chrystus daje nam dzisiaj lekcję czystości serca. Nie to co przychodzi z zewnątrz czyni serce nieczystym: nie tylko niektóre potrawy uważane za nieczyste, ale nawet zewnętrzne złe wrażenia zmysłowe, na które serce czyste jest odporne.

Jezus mówi do swoich:  „Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to go czyni nieczystym”. Uczniowie nie bardzo rozumieli, o co chodzi i Jezus im wyjaśnia jak znawca ludzkiej natury: „Nie rozumiecie, że wszystko, co wchodzi do ust, do żołądka idzie i wydala się na zewnątrz.Lecz to, co z ust wychodzi, pochodzi z serca, i to czyni człowieka nieczystym”.

I tłumaczy dalej: „Z serca bowiem pochodzą złe myśli, zabójstwa, cudzołóstwa, czyny nierządne, kradzieże, fałszywe świadectwa, przekleństwa. To właśnie czyni człowieka nieczystym. To zaś, że się je nieumytymi rękami, nie czyni człowieka nieczystym”. (Mt 15, 10-14).

Skazujemy się na samotność, gdy przestajemy się modlić. W Piśmie św. Znajdziemy mnóstwo modlitw, które mogą na służyć za wzór. Jest taka modlitwa młodej królowej Etery, która ma podjąć heroiczne działanie, dla ocalenia innych. Działanie to jednak grozi śmiercią. Zwraca się zatem do Boga tymi słowami:

«Panie mój, Królu nasz, Ty jesteś jedyny, wspomóż mnie samotną, niemającą oprócz Ciebie [żadnego] wspomożyciela, bo niebezpieczeństwo jest niejako w ręce mojej.  Wybaw nas ręką Twoją i wspomóż mnie opuszczoną i niemającą nikogo oprócz Ciebie, Panie. Ty wiesz wszystko, wiesz, Ty znasz niedolę moją. O Boże potężny nad wszystkimi, wysłuchaj głosu pozbawionych nadziei i wyratuj nas z ręki niegodziwych, mnie zaś uwolnij od mego lęku». (Est 4).

Ale najważniejsza jest nasza modlitwa osobista: z serca do serca. Jeśli to serce nie jest czyste, należy z niego usunąć te śmiecie, o których mówi Jezus. Tak bardzo, aż do przesady, dbamy o czystość ciała: kąpiele prysznice, mydła i szampony, kremy i balsamy. Ale one serca nie czyszczą

Jest na to sposób: to sakrament uzdrowienia, zwany sakramentem pojednania i pokoju. Jest to sakrament odpuszczenia grzechów i wzmocnienia na lepszej drodze życia. Tym sakramentem jest również Eucharystia, z drugiego stołu Mszy św.: prawdziwy pokarm dla duszy i wzmocnienia serca każdego z nas. Korzystajmy z nich często i nie bójmy się. „Musicie być mocni!” wołał św. Jana Paweł II.

Życzę wam odkrycia tych skarbów w czasie pobytu w Medjugorje i serdecznie was pozdrawiam : w górę serca!

Amen


GŁOS POKOJU NUMER 16


Głos Pokoju

Ostatnio dodane



W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. OK, rozumiem