Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia. Polityka COOKIES X
Dziś jest: 17 grudnia 2017 Imieniny: Olimpii, Łazarza, Jolanty
Polskie Radio
Medziugorje
Telewizja
Medziugorje

Św. Jan Paweł II i Medziugorje

"Tak jak Lourdes czy Fatima, także Medziugorje przechodzi przez „czyściec”. Jeśli jest dziełem Bożym – a Karol Wojtyła i wiele innych osób tak uważało – przetrwa. Jeśli nie, z czasem popadnie w zapomnienie. Jak jednak wytłumaczyć fakt, że już 31 lat Medziugorje jest duchową oazą dla milionów ludzi na całym świecie, którzy odnaleźli tu Boga i sens życia?"

Mirko Kalanj

Medziugorje jest nadzieją świata

„Ponad trzydzieści lat śledzę medziugorskie objawienia, tę cudowną „katechezę”, którą Matka Boża kieruje do całego świata i która jest kontynuacją fatimskich orędzi. To jest wyjątkowe kazanie, jakiego jeszcze nigdy nie słyszano. Matka Boża cały czas mówi o tym, że szatan jest uwolniony z kajdan, że ona, nasza Matka, pragnie wyrwać ludzi z jego szponów i ponownie oddać ich Bogu (…) Bez ustanku mówi nam o zamiarach Boga i szatana”.

Te słowa napisał w swojej najnowszej książce „Ostatni egzorcysta – Moja walka z szatanem” niekwestionowany duchowy autorytet i doświadczony ksiądz, Gabriele Amorth, najbardziej znany na świecie egzorcysta. W ślad za tymi słowami podążał święty Jan Paweł II. Z upływem czasu, coraz jaśniejsze się staje, że Karol Wojtyła był „opatrznościowym papieżem naszych czasów”, pospiesznych i bogatych w treści. Błogosławiona Dziewica Maryja w trakcie objawień powiedziała, że wybrała go i że jest Jej najdroższym synem. Po uważnym przeczytaniu książki „Tajemnice Jana Pawła II”, którą napisał dziennikarz Antonio Socci, otwierają nam się nowe horyzonty wiary i nadziei, w których medziugorskie objawienia zajmują szczególne miejsce. Zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę mistyczne doświadczenia, które Karol Wojtyła miał już od czasu święceń kapłańskich, o czym świadectwo składają liczni i wiarygodni świadkowie. „Rodzaj ludzki żyje dzięki nielicznym; gdyby ich nie było, świat przestałby istnieć”. Przywołany cytat Pseudo-Rufina wykorzystał papież Benedykt XVI w encyklice Spe salvi. Karol Wojtyła był człowiekiem, który swoje umysłowe, duchowe i cielesne siły całkowicie oddał do dyspozycji Bogu. Pierwsze objawienie Błogosławionej Dziewicy Maryi w Medziugorju miało miejsce czterdzieści dni po zamachu na papieża Jana Pawła II, 13 maja 1981 roku. Papież głęboko wierzył w to, że życie uratowała mu wtedy Matka Boża Fatimska. Medziugorje na pewno było znakiem i źródłem pomocy z Nieba dla Jana Pawła II. Także on w to wierzył. Kiedy biskup Agnelo Kim Namsu stwierdził w obecności papieża, że Polska została wyzwolona dzięki jego zasługom, Wojtyła odpowiedział: „Nie, to nie dzięki mnie. To jest dzieło Dziewicy, wszystko jest tak, jak Ona powiedziała w Fatimie i Medziugorju”. Siostra Łucja potwierdziła słowa papieża. Jan Paweł II uważał, że współczesne objawienia Matki Bożej są częścią wyjątkowego planu wielkiej pomocy, którą Błogosławiona Dziewica Maryja okazuje ludzkości w naszych czasach i że nadzieja na zbawienie ludzkości jest nierozerwalnie związana z rolą Matki Bożej. Dziewica Maryja potwierdziła to w Medziugorju 25 sierpnia 1994 roku, kiedy powiedziała, że „wybrała na te czasy” Jana Pawła II, „swojego najdroższego syna” i że w szczególny sposób go chroniła. Rok 1987, który papież ogłosił Rokiem Maryjnym (ta decyzja była związana także z Medziugorjem), był znakiem, że papież właśnie w tym momencie historii wywyższa kobietę, i że jest to bardzo ważny „znak czasów”. 

Ukryte bogactwo Kościoła 

Pozostaje tajemnicą, dlaczego wiele osób związanych z Kościołem uważa, że objawienia Matki Bożej nie są „obowiązujące” dla Kościoła i myślą, że właśnie ich plany i pomysły mogą „zreformować Kościół” i odnowić go. Tak uważał Karl Rahner i inni wielcy teologowie. Papież Benedykt XVI zwykł mówić: „Historia pokazuje, że to nie reformatorzy odnawiają Kościół, lecz święci, a także Miłosierdzie Boże, samo w sobie niewidzialne, lecz bardzo widoczne w swoich konkretnych, historycznych skutkach. Prywatne objawienia pokazują, jakie powinno być chrześcijaństwo w określonej sytuacji historycznej. Nie ma w nich nowych twierdzeń teologicznych, ale są nowe zalecenia. W gruncie rzeczy mówią one tylko to, co już wiadomo z katechezy i zgłębiania teologii. A jednak nie są zbyteczne. "Ponieważ to, co jest wolą Boga w określonej sytuacji, nie może być logicznie zdeterminowane w sposób jednoznaczny tylko przez ogólne zasady dogmatyczne i moralne” (cytat z „Visioni e profezie” Josepha Ratzingera za książką Antonio Socci „Tajemnice Jana Pawła II” w tłumaczeniu Jolanty Korneckiej-Kaczmarczyk). Bez wątpienia, prawdą okazuje się to, co powiedział Vittorio Messori: w Medziugorju urzeczywistnia się największy katolicki ruch czasów posoborowych. A biskupowi Murilo Sebastian Ramos Krieger, wówczas arcybiskupowi Florianopolisa w Brazylii, Jan Paweł II 24 lutego 1990 roku powiedział: „Medziugorje jest duchowym ośrodkiem świata”. Cztery prywatne listy Karola Wojtyły do poety i dziennikarza Marka Skwarnickiego jasno mówią o tym, że wielki papież był przekonany co do objawień w Medziugorju i podkreślał ich decydujące i „dramatyczne” znaczenie dla ludzkości. W jednym z listów pisze: „Ja też codziennie pielgrzymuję tam w modlitwie i łączę się ze wszystkimi, którzy się tam modlą – albo stamtąd czerpią wezwanie do modlitwy” (cytat za książką Jana Pawła II „Pozdrawiam i błogosławię. Listy prywatne papieża” ). Ale najbardziej znaczący jest list z 25 lutego 1994 roku: Pani Zofia (żona Marka Skwarnickiego) pisze o Bałkanach: „Teraz chyba lepiej rozumie się Medziugorje. To jakieś „naleganie” Matki rozumie się dziś lepiej, mając przed oczyma wielkość zagrożenia. Równocześnie odpowiedź szczególnej modlitwy – i to ludzi z całego świata – napawa nadzieją, że i tutaj dobro zwycięży”. Wiele osób złożyło świadectwo potwierdzające autentyczność medziugorskich objawień, których znaczenie jest niekwestionowane, począwszy od papieskiego przyjaciela kardynała Andrzeja Deskura. Jan Paweł II „wiedział” nawet, zanim Matka Boża to wyjawiła, że Jej przyjście do Medziugorja służy dokończeniu tego, co zapowiedziała w Fatimie. Można to udowodnić, patrząc chronologicznie, że papież Wojtyła z góry wiedział to, co Matka Boża przekazała. Antonio Socci, autor wspaniałej książki pt. „Tajemnice Jana Pawła II”, opisuje szereg ciekawych świadectw z obfitującego w cuda życia Jana Pawła II. Oto jedno z nich: Czeski biskup Pavel Hnilica, przyjaciel Karola Wojtyły relacjonuje swoją rozmowę z Janem Pawłem II: „Pavel, byłeś w Medziugorju?”. Hnilica odpowiedział przecząco. „Dlaczego tam nie byłeś?” – drążył papież. Biskup z enigmatycznym uśmiechem stwierdził: „Watykan mi odradził”. Papież milczał przez chwilę, a potem uczynił ręką gest, jakby chciał powiedzieć: „Nie przejmuj się, ja cię tam wyślę!”, po czym oświadczył: „Pojedziesz tam incognito, a potem zdasz mi sprawę z tego, co widziałeś”. Po śniadaniu Ojciec Święty wziął przyjaciela pod ramię i zaprowadził do biblioteki. Tam pokazał mu dopiero co opublikowaną książkę ojca Laurentina o Medziugorju, przeczytał niektóre przesłania Maryi, a następnie skomentował: „Widzisz, Pavle, Medziugorje jest kontynuacją Fatimy, jest realizacją Fatimy”. 

Rozwaga i mistyka Jana Pawła II

Jednym z argumentów, który z góry zaprzecza autentyczności objawień w Medziugorju, jest długość ich trwania. Jednak – czyż nie było podobnie z objawieniami w Laus we Francji? Kościół uznał je całkiem niedawno. Matka Boża ukazywała się tam każdego dnia przez 54 lata, począwszy od roku 1647! Dzięki swojej mistycznej intuicji i mistycznemu rozeznaniu Jan Paweł II wiedział, że Matka Boża przyszła do Medziugorja z powodu ziemskiego i wiecznego przeznaczenia ludzkości. Wiedział także, że upadek komunizmu jest dopiero początkiem realizacji planu Maryi. W książce „Tajemnice Jana Pawła II” czytamy, że papież wyjaśnił to 24 listopada 1993 roku, podczas obiadu z biskupami z obszaru Oceanu Indyjskiego tymi słowami: „Jak powiedział Hans Urs von Balthasar, Maryja jest Matką, która ostrzega swoje dzieci. Wielu waha się wobec Medziugorja i objawień trwających już od wielu lat. (Czyż to nie jest uznanie przez papieża? – uwaga autora tekstu). Lecz orędzie jest przekazywane w szczególnym kontekście, odpowiada sytuacji w kraju objawień. Orędzie kładzie nacisk na pokój, na relacje pomiędzy katolikami, prawosławnymi i muzułmanami. Jest kluczem do zrozumienia tego, co się dzieje i co będzie się działo na świecie”. W wywiadzie z Mirjaną Dragićević z 5 marca 2009 roku czytamy: „To było w lipcu 1987 roku. Uczestniczyłam w pielgrzymce Chorwatów do Rzymu z okazji Roku Maryjnego. Podczas audiencji Ojciec Święty, przechodząc, pobłogosławił nas dokładnie w chwili, gdy znajdował się naprzeciwko mnie. Kiedy niektórzy zaczęli wołać, kim jestem, papież wrócił się i znowu mnie pobłogosławił. Potem przyszli nam powiedzieć, że Ojciec Święty pragnie mnie widzieć w Castelgandolfo. (…) Spotkanie z Papieżem trwało około dziesięciu minut. Najpierw zaczął mówić po polsku, myśląc że rozumiem. Ale zorientował się, że lepiej będzie rozmawiać po włosku. Jego słowa zapadły mi głęboko w serce „Gdybym nie był papieżem, już dawno pojechałbym do Medziugorja. Ale nawet jeżeli nie mogę pojechać, wiem wszystko i śledzę wszystko, co się tam dzieje. Chrońcie Medziugorje. Jest nadzieją świata”. Płakałami nie mogłam wykrztusić słowa, miałam ściśnięte gardło. W jego spojrzeniu widać było, że to święty. Oczy błyszczały mu, kiedy mówił o Maryi, był rozmiłowany w Dziewicy”. 

Co powiedzieć na koniec? 

Często ludzie, którzy nie poznali Medjugorja lekceważą prywatne objawienia, prezentując swój jedynie słuszny sposób myślenia. I wszystko to robią „w imię miłości i prawdy”. Takie myślenie potem podpiera się teologicznie akceptowalnymi „argumentami”, na pozór wiarygodnymi i „uzasadnionymi powodami” w imię rozwagi, w imię prawowierności. Równocześnie atakuje się tych wszystkich, którzy w rzeczywistości reprezentują pogląd Kościoła katolickiego w tej kwestii. Zarzuca się im, że nadmiernie nagłaśniają prywatne objawienia, zaniedbując Pismo Święte i tajemnicę Zwiastowania. To jeszcze bardziej dezorientuje ludzi i wyrządza szkodę duszom. Benedykt XVI w jednym z wykładów, który wygłosił jeszcze zanim został papieżem, powiedział: „Wszyscy żyjemy trochę w atmosferze deizmu. Nasze wyobrażenie o prawach przyrody nie pozwala nam z łatwością myśleć o Bożym działaniu w świecie. Wydaje się, że nie ma w nim miejsca na możliwość działania Boga w historii ludzkości i w życiu każdego z nas. I tak odnosimy wrażenie, że Bóg już nie może wejść do tego wszechświata, stworzonego i zamkniętego dla Niego. Co pozostaje? Nasze działanie. My musimy zmienić świat, my musimy stworzyć odkupienie, my musimy stworzyć lepsze, nowe środowisko. A jeśli myślimy, że nie ma miejsca na Boże działanie, chrześcijaństwo staje się martwe, a język wiary staje się symbolicznym i pustym językiem”. Ten tekst nie został wygłoszony jako apologia Medziugorja. Medziugorje broni się samo. To zaledwie próba przedstawienia tego, co święty Jan Paweł II myślał i mówił. Tak jak Lourdes czy Fatima, także Medziugorje przechodzi przez „czyściec”. Jeśli jest dziełem Bożym – a Karol Wojtyła i wiele innych osób tak uważało – zostanie w pamięci. Jeśli nie, z czasem popadnie w zapomnienie. Jak jednak wytłumaczyć fakt, że już 31 lat Medziugorje jest duchową oazą dla milionów ludzi na całym świecie, którzy odnaleźli tu Boga i sens życia? Owoce, nawet dla tych, którzy negują objawienia, są widoczne i oczywiste. Przypominają się tutaj słowa Pascala: „Milcz głupi rozumie i słuchaj Boga!”




GŁOS POKOJU NUMER 11



Ostatnio dodane