Na tej stronie wykorzystujemy ciasteczka (ang. cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. W każdej chwili możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach swojej przeglądarki. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących cookies, umieszcza je w pamięci Twojego urządzenia. Polityka COOKIES OK, rozumiem
Dziś jest: 23 sierpnia 2017 Imieniny: Apolinarego, Filipa, Róży
Polskie Radio
Medziugorje
Telewizja
Medziugorje

Rozmyślania z o. Slavkiem

Człowiek, dla którego nic nie jest już nowe – jest martwy

Na podstawie rozważań o. Slavka Barbaricia OFM opracował:
o. Marinko Šakota OFM

Dla niektórych ludzi życie czasami staje się nudne, monotonne, puste i pragną czegoś nowego, piękniejszego, lepszego, innego. Niektórzy ludzie chcą zaspokoić to pragnienie poprzez podróże, inni kupują nowe rzeczy, jeszcze inni zmieniają swój wygląd. To jednak nie wystarcza… 

Czy ciągłe dążenie do czegoś nowego może być szkodliwe?

"Kto swój pokój i szczęście uzależnia od wciąż nowych przeżyć, mocnych wrażeń, ciekawych zdarzeń w rodzinie, we wspólnocie, w pracy, w szkole czy w ogóle w życiu, ten zamęcza i siebie i innych. Kto od swojej żony lub męża, dzieci lub rodziców, od swojej szkoły lub codziennej pracy wymaga ciągle nowych dowodów miłości, ten utrudnia sobie życie, idzie drogą samounicestwienia. Dlatego dla wielu ludzi życie stało się „nudne”. Ci, aby uciec od nudy, szukają mocnych doświadczeń, które niszczą psychikę i duszę i sprowadzają na drogę przemocy, uzależnienia i zniewolenia”. Ten sam problem może się pojawić w sferze duchowości. „Poważnym zagrożeniem dla życia duchowego, a nawet przyczyną jego śmierci, jest stan, w którym człowiek reaguje tylko na cud”. Nie da się żyć, karmiąc się jedynie cudami. Człowiekowi, który wejdzie w taki stan ducha, wszystko wydaje się bezbarwne i monotonne. On sam jest pozbawiony radości życia, niezadowolony i niespełniony. Grozi mu duchowa stagnacja albo nawet duchowa śmierć. „Człowiek, którego już nic nie zadziwia i nie zachwyca, jest martwy, a życie staje się dla niego nieznośne.” Wtedy ważna jest świadomość, że jednak można czegoś nowego doświadczyć. „Prawdą jest, że nie ma nowego słońca ani księżyca, ani gwiazd, ani morza. Nawet między żywymi stworzeniami nie ma nowych gatunków. Jednak – jeśli chcemy żyć – warto dostrzegać, że wokół nas ciągle zdarza się coś nowego.

Co jest nowe?

Codziennie przeżywamy nowe relacje z innymi ludźmi i spotykają nas nowe doświadczenia. Każdego dnia mamy szansę spojrzeć na świat od nowa i od nowa poznawać ludzi. Jeśli nie będziemy na nowo odkrywać naszych bliźnich i tego, co się dookoła nas dzieje, przestaniemy żyć twórczo i doprawdy będzie nam trudno i nudno, bo codziennie trzeba będzie szukać nowych wrażeń, coraz mocniejszych bodźców, aby przeżyć.”

Czas i wzrost

Z o. Slavkiem Barbariciem rozważania o czasie
Przygotował: o. Marinko Šakota OFM

Nie mam czasu… . Te słowa często dzisiaj słyszymy. Wypowiadamy je z łatwością i z powagą, jakby nie było nic bardziej oczywistego. Mówimy to swoim domownikom, sąsiadom, przyjaciołom, kuzynom… Mówimy również Bogu, kiedy się nie modlimy, kiedy nie idziemy na niedzielną Mszę Świętą. Na pierwszy rzut oka, komunikat: „nie mam czasu” wydaje się uzasadniony. Ale czy naprawdę tak jest? Może mam czas, tylko nie na to, co trzeba. „Jeśli nie wiemy, co jest najważniejsze w naszym życiu, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, na co tracimy najwięcej czasu i dlaczego. I będziemy mieli gotową odpowiedź na pytanie o to, co stawiamy na pierwszym miejscu w naszym życiu.” Znane powiedzenie, że czas to pieniądz, mocno zakorzeniło się w świadomości współczesnego człowieka. Używając tego porównania, chcemy powiedzieć, że czas trzeba dobrze wykorzystywać. Nie zgadzamy się jednak z przekonaniem, że czas jest dobrze wykorzystany tylko wtedy, kiedy przeznaczamy go na zarabianie pieniędzy. Czas należy wykorzystywać w pełni, ale trzeba sobie przy tym zadać pytanie: na co? Inne znane powiedzenie mówi nam, że czas to łaska. Rzuca nam ono nowe światło na wszystkie wymiary życia człowieka. „Dobrze wykorzystany czas oznacza, że rozpoznaliśmy wszystkie znaki i uczyniliśmy wszystko, co trzeba, aby otrzymać łaskę. Natomiast stracony czas, to stracona łaska. Dobre wykorzystywanie czasu, który Bóg nam dał do dyspozycji jest przejawem mądrości i zapewnia sukces również w życiu duchowym.” W swoim sumieniu odpowiedzmy na pytania: „Co robię ze swoim czasem? Czy jestem świadomy, że czas jest darem Bożym? Ile czasu przeznaczam na zabieganie o sprawy materialne, a ile na rozwijanie życia duchowego? Czy osiągnąłem równowagę, czy zdarza się, że mam czas na wszystko oprócz modlitwy i spotkania z Bogiem?”

Nawrócenie
Z o. Slavkiem Barbariciem rozważania o nawróceniu
Opracował: o. Marinko Šakota OFM

Kiedy mówimy: „nawrócenie”, zwykle myślimy, że jest to przede wszystkim akt człowieka, w którym dokonał on jakiegoś zwrotu, odmienił swoje życie. Tak jest. Ale nawrócenie nie zaczyna się w człowieku. „Wezwanie do nawrócenia przede wszystkim wynika z Bożej miłości wobec człowieka. Nawrócenie jest możliwe, gdyż Bóg jest łaskawy i nieustannie wzywa człowieka, aby do Niego powrócił. Bóg nie traci cierpliwości do swojego stworzenia nawet wtedy, gdy musi długo czekać.” Nawrócenie jest więc przede wszystkim Bożym darem. Nie jest wynikiem inicjatywy ludzkiej, lecz Bożej. „Bóg nieustannie zwraca się do nas, gdyż nas kocha i Jego miłość staje się fundamentem naszego nawrócenia. Gdyby Bóg nas nie kochał nawrócenie nie byłoby możliwe. Bo kiedy się nawracamy, to Bóg zwraca się do nas, bo Jego miłość jest niezmienna.” Kiedy Bóg wzy wa człowieka, aby do Niego powrócił, a człowiek odpowiada na to wezwanie poprzez akt zmiany dotychczasowego życia, to jest właśnie nawrócenie. Czy słyszysz Boże wezwanie, aby rozpocząć nawrócenie?

Uczyć się od słońca i kwiatów
Z o. Slavkiem Barbariciem snujemy rozważania o wzroście duchowym
o. Marinko Šakota OFM

Chodzisz do spowiedzi przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem, uczestniczysz we Mszy Świętej, a mimo to nie ma w Tobie radości, bo nie rozwijasz się duchowo. Wszystko jest takie samo, monotonne, bez życia. Tak przeżywasz liturgię, modlitwę, różaniec, adorację, a może również i relacje z innymi. Do takiego stanu się przyzwyczajasz. Myślisz, że nie da się nic zmienić, że tak musi być. Ale czy naprawdę nie może być inaczej? „Jedynie człowiek, w swojej wolności, może powiedzieć: nie chcę wzrastać! Może wybrać lenistwo. Jednak kiedy mu ulega, przeciwstawia się pierwotnej woli Bożej, która wszelkiemu stworzeniu dała prawo wzrostu” „Bogu nie jest wszystko jedno, jak postępujemy. Bo żadnemu ojcu nie jest obojętny los jego dzieci. Żadnemu ogrodnikowi nie jest obojętne, czy ziarno, które zasiał wyrośnie w pełni, czy skarłowacieje. Bo wtedy jego praca byłaby bezsensowna”. Wzrost duchowy można porównać do wzrastania roślin. Jeśli spełnione są wszystkie warunki wzrostu (światło słońca, ciepło, woda), kwiat musi rozkwitnąć. „Słońce swoimi promieniami najpierw ogrzewa nasienie, potem pędy, łodygi i w końcu pąki, które dzięki sile wewnętrznego prawa wzrostu, otwierają się. Ważne jest by nasienie nie zostało pozbawione światła słońca…” „Nasz wzrost duchowy następuje pod wpływem bliskości Jezusa. I to źródło naszego rozwoju mamy zapewnione. Jezus się do nas zbliżył. Jeśli tylko nie będziemy się przed nim ukrywać, wszystkie przeszkody zostaną pokonane. Życie Boże zakiełkuje w nas i przyniesie owoce.” Jezus jest słońcem naszej duszy. Otwórzmy się na Niego w czasie Mszy Świętej, adoracji, spowiedzi. Znajdźmy czas na „opalanie się”, aby do naszej duszy dotarło ciepło – miłość. Jeśli w Twojej duszy panuje zima, nie zapominaj, że może nadejść wiosna. Tylko od Ciebie zależy, czy wystawisz zmarznięte pąki swojej wiary na życiodajne działanie Światła Chrystusa.


GŁOS POKOJU NUMER 9

NUMER POŚWIĘCONY MODLITWIE. DODATKOWO DODANA JEST GRATIS DRUGA PŁYTA Z NAGRANIEM DZIENNICZKA ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY W FORMIE AUDIOBOOKA


Ostatnio dodane